Europejska Unia Nadawców odwołała Konkurs Piosenki Eurowizji 2020 który miał odbyć się w Rotterdamie.
Sytuacja jest na tyle gorąca, że nie ma jasnej odpowiedzi co do tego czy w 2021 zobaczymy tych samych uczestników, a może zupełnie innych artystów. Wśród znaków zapytania pojawia się też kwestia tego czy uczestnicy wykonają te same piosenki. Choć w tym drugim przypadku sprawę utrudnia regulamin Eurowizji określający premierę konkursowych piosenek.
Niektórzy nadawcy bardzo szybko zareagowali na zaistniałą sytuację deklarując, że ich przedstawiciele pojawią się na Konkursie Piosenki Eurowizji w 2021 roku. Wśród krajów, które oficjalnie zdecydowały się już potwierdzić swoich wykonawców są: Hiszpania (Blas Cantó) Chorwacja (Damir Kedžo) Holandia (Jeangu Macrooy) Ukraina (Go_A) Grecja (Stefania) Malta (Destiny Chukunyere).
Według informacji Europejskiej Unii Nadawców, trwają obecnie rozmowy z nadawcami NPO, NOS, AVROTROS i miastem Rotterdam na temat organizacji Eurowizji w 2021 roku. Jest za wcześnie jednak aby dyskutować o szczegółach.
Zainteresowanie organizacją konkursu potwierdził burmistrz Rotterdamu – Ahmed Aboutaleb. Aboutaleb zaznacza, że na ponowną organizację Eurowizji Holandia czekała aż 44 lata i dlatego Rotterdam zasługuje na przygotowanie tego wydarzenia. Swoją gotowość w tej materii wyraziła równie sama arena Ahoy. Warto jednak podkreślić, że anulowanie konkursu wygenerowało dodatkowe koszty. W związku z tym miasto zwróciło się do holenderskiego rządu o fundusze w wysokości 6,7 miliona euro.
Źródło: własne, ETV, SVT, RTVE, ERT, SPB, HRT, AD.nl













































































