REKOMENDOWANE ARTYKUŁY
Znajdź mnie… kontynuacją Tamtych dni, tamtych nocy
Bohaterowie jednego z najgorętszych jednopłciowych romansów ostatnich lat już wkrótce powrócą do kin.
Reżyser Luca Guadagnino "Tamtych dni, tamtych nocy" poinformował w jednym z wywiadów, że aktorzy, którzy zagrali główne role w tej nagrodzonej Oskarem produkcji, pojawią się w sequelu historii. Prace nad "Znajdź mnie" już się rozpoczęły.
Głowni aktorzy, Timothée Chalamet i Armie Hammer pojawią się w kolejnej części "Tamtych dni, tamtych nocy". Taką informację podał Luca Guadagnino, reżyser tej nagrodzonej Oskarem produkcji.
"Tamte dni, tamte noce" to historia o niespodziewanym uczuciu, które narodziło się między dwójką głównych bohaterów, Elio (w tej roli Chalamet) i Oliverem (Hammer). Film został wyróżniony na oskarowej gali w 2018 roku za najlepszy scenariusz adaptowany.
Scenariusz został stworzony w oparciu o powieść autorstwa André Acimana o tym samym tytule. Filmowy sequel powstanie na podstawie jego kolejnej książki "Znajdź mnie", która swoją premierę miała pod koniec 2019 roku. O ponownym angażu Chalameta i Hammera Guadagnino poinformował w rozmowie z włoską gazetą "La Repubblica". "Miałem udać się w podróż do Stanów Zjednoczonych w celu spotkania się z pisarzem, którego bardzo cenię, ale póki co nie chcę zdradzać jego imienia... Niestety wszystko zostało odwołane, ale sprawia mi wielką przyjemność możliwość ponownej pracy z Timothéem Chalametem, Armiem Hammerem, Michaelem Stuhlbargiem, Esther Garrel oraz innymi aktorami i aktorkami. Pojawią się w kolejnym filmie" - mówił.
Jak donoszą media, tak jak w przypadku poprzedniej części, w produkcję "Znajdź mnie" zaangażuje się autor książkowego pierwowzoru. Wydarzenia z nowego filmu Guadagnino będą się rozgrywać kilkanaście lat po tych pokazanych w "Tamtych dniach, tamtych nocach”.
- Szczegóły
- Kategoria: REKOMENDOWANE ARTYKUŁY
Europejska Unia Nadawców odwołała Konkurs Piosenki Eurowizji 2020 który miał odbyć się w Rotterdamie.
Sytuacja jest na tyle gorąca, że nie ma jasnej odpowiedzi co do tego czy w 2021 zobaczymy tych samych uczestników, a może zupełnie innych artystów. Wśród znaków zapytania pojawia się też kwestia tego czy uczestnicy wykonają te same piosenki. Choć w tym drugim przypadku sprawę utrudnia regulamin Eurowizji określający premierę konkursowych piosenek.
Niektórzy nadawcy bardzo szybko zareagowali na zaistniałą sytuację deklarując, że ich przedstawiciele pojawią się na Konkursie Piosenki Eurowizji w 2021 roku. Wśród krajów, które oficjalnie zdecydowały się już potwierdzić swoich wykonawców są: Hiszpania (Blas Cantó) Chorwacja (Damir Kedžo) Holandia (Jeangu Macrooy) Ukraina (Go_A) Grecja (Stefania) Malta (Destiny Chukunyere).
Według informacji Europejskiej Unii Nadawców, trwają obecnie rozmowy z nadawcami NPO, NOS, AVROTROS i miastem Rotterdam na temat organizacji Eurowizji w 2021 roku. Jest za wcześnie jednak aby dyskutować o szczegółach.
Zainteresowanie organizacją konkursu potwierdził burmistrz Rotterdamu – Ahmed Aboutaleb. Aboutaleb zaznacza, że na ponowną organizację Eurowizji Holandia czekała aż 44 lata i dlatego Rotterdam zasługuje na przygotowanie tego wydarzenia. Swoją gotowość w tej materii wyraziła równie sama arena Ahoy. Warto jednak podkreślić, że anulowanie konkursu wygenerowało dodatkowe koszty. W związku z tym miasto zwróciło się do holenderskiego rządu o fundusze w wysokości 6,7 miliona euro.
Źródło: własne, ETV, SVT, RTVE, ERT, SPB, HRT, AD.nl
- Szczegóły
- Kategoria: REKOMENDOWANE ARTYKUŁY












































































