Ładowanie Konfiguracji Stylów. Proszę czekać...

W Polsce powinny być wprowadzone związki partnerskie - tak brzmi deklaracja Rafała Trzaskowskiego kandydata na Prezydenta w czerwcowych wyborach.

Kampania wyborcza ruszyła ponownie pełną parą. Prezydent Warszawy a jednocześnie kandydat na Prezydenta udzielił już kilku wywiadów na temat związków partnerskich.

Wielokrotnie mówił że: „uważam, że w Polsce powinny być wprowadzone związki partnerskie. Większość Polaków takie związki po prostu popiera. Od tego trzeba zacząć, to jest prawdziwa potrzeba Polek i Polaków, którzy nie mają uregulowanego statusu prawnego. Jeśli ustawa o związkach partnerskich trafiłaby na moje biurko, po wygraniu wyborów na Prezydenta Polski, to bym ją podpisał. Wspieram związki partnerskie. Rozmawiajmy o tym, co jest w tej chwili prawdziwym przedmiotem debaty w Polsce, a są to związki partnerskie. W Polsce potrzebne są związki partnerskie".

Rafał Trzaskowski ostatnio w rozmowie z redaktorem Tomaszem Lisem przekonywał, że o sprawy światopoglądowe pytają go tylko dziennikarze TVP. – A ludzie mnie pytają o bezpieczeństwo i zdrowie. Ja od pytań światopoglądowych się nie uchylam, ale uważam, że trzeba się skoncentrować na tym, co w danym momencie jest najważniejsze. Tematy dotyczące aborcji czy małżeństw [homoseksualnych] w tak brutalnej kampanii wyborczej, gdzie jedzie walec propagandowy za grube miliardy PiS, nie sprzyja, by poważnie o tych problemach porozmawiać – przekonywał.

Kilka dni temu o światopoglądowych aspektach programu Trzaskowskiego mówiła w rozmowie z portalem pap.pl Małgorzata Tracz, współprzewodnicząca Partii Zieloni. Ta partia udzieliła poparcia Trzaskowskiemu pod warunkiem poparcia przez niego 21 postulatów.

– Mamy zgodę Rafała Trzaskowskiego na postulat legalizacji marihuany medycznej w Polsce, są uzgodnione związki partnerskie dla wszystkich w urzędzie stanu cywilnego. Jest też obietnica ze strony pana prezydenta Warszawy i kandydata na Prezydenta, dodatkowo uzgodniono możliwość wetowania ustaw zmierzających do zaostrzenia ustawy antyaborcyjnej – mówiła Małgorzata Tracz.

– Czy Polska pana zdaniem jest gotowa na kandydata na prezydenta, który popiera związki partnerskie? – pytali dziennikarza TVN24 Borysa Budkę, Przewodniczącego Platformy Obywatelskiej.  

"Oczywiście. Bo w związkach partnerskich chodzi o godność człowieka i szacunek" Ale co właściwie miałaby oznaczać możliwość zawarcia związku partnerskiego? Trzaskowski w wywiadach rzadko wchodzi na ten poziom szczegółowości. Budka podczas kampanii wyborczej przed wyborami parlamentarnymi 2019 r. mówił, że KO zapewni „możliwość dziedziczenia, wspólnego rozliczania się i przede wszystkim możliwość dowiedzenia się o stanie zdrowia osoby bliskiej”.

Budka nie wymienił wtedy adopcji dzieci przez pary homoseksualne. Niemal codziennie pytają o to Trzaskowskiego pracownicy TVP Info od chwili jego startu w wyborach prezydenta RP.

Budka w niedawnym w wywiadzie dla TVN24 dodał, że niebezpieczeństwem dla Platformy jest „doklejanie łatek” Trzaskowskiemu. – I to jest zadanie dla sztabu, żeby się temu przeciwstawić. Pokazać, że jego poglądy to atut, że jeśli prezydent jest tolerancyjny, to będzie otwarty na wszystkich, nie będzie zamknięty na resztę społeczeństwa. Ale zdaję sobie sprawę z tego, że na światopoglądzie będzie się ta kampania opierać. Natomiast trzeba też powiedzieć jasno: mówienie o Trzaskowskim, że jest ultraliberałem, to żart! Nazwałbym go liberalnym konserwatystą. Taka zresztą przecież jest Platforma – mówił lider Platformy.