Pytanie o równość małżeńską i tylko kandydat Lewicy "za"
W studiu TVP na Woronicza w Warszawie odbyła się debata prezydencka w trakcie której padło pytanie od prowadzącego debatę dziennikarza telewizji TVP Michała Adamczyka: "Czy jeśli pan lub pani zostanie prezydentem i na państwa biurko trafi ustawa podwyższająca wiek emerytalna oraz druga, wprowadzająca małżeństwa homoseksualne. Tutaj uwaga: nie chodzi o związki partnerskie, tylko małżeństwa homoseksualne, a co za tym idzie - z możliwością adopcji dzieci - to czy takie ustawy podpiszą państwo?" - Jako jedyny spośród 10 kandydatów i kandydatki, za równouprawnieniem osób LGBTQ opowiedział się Robert Biedroń z Lewicy. Poniżej odpowiedzi kandydatów:
Robert Biedroń. "W polityce jest się dla zmiany. W polityce trzeba mieć czasami odwagę, żeby powiedzieć coś, co może nie jest popularne, ale sprawia, że ludziom żyje się szczęśliwie i lepiej. (...) w tej drugiej sprawie uważam, że jak równość to równość. Bo na to jeśli chcecie być strażnikami Konstytucji umówiliśmy się właśnie w tej Konstytucji. Na równość!" - powiedział Biedroń.
Andrzej Duda zgodnie z przewidywaniami stwierdził, że "ustawy, która wprowadza małżeństwa jednopłciowe absolutnie nigdy nie podpiszę. Podobnie jak nigdy nie zgodzę się, na broń Boże, adopcję dzieci pary jednopłciowe. Jest to absolutnie wykluczone".
Szymon Hołownia stwierdził bez wahania, że ustawa o małżeństwach jednopłciowych została, by przez niego "ponownie odesłana do rozpatrzenia przez sejm, a więc zawetowana".
Małgorzata Kidawa-Błońska, kandydatka Koalicji Obywatelskiej, stwierdziła, że ustawy, o które zapytał prowadzący nie są "najważniejszymi problemami jakimi żyją ludzie". "Powinniśmy rozmawiać o edukacji i problemach dzieci" - dodała wymijająco polityczka.
Krzysztof Bosak z Konfederacji stwierdził, że małżeństwa jednopłciowe są sprzeczne z Konstytucją. Stanisław Żółtek wyraził przekonanie, że "homoseksualiści chcą tego ślubu (...) z dwóch konkretnych powodów", a mianowicie: dla pieniędzy i spadku. Dodał, że rozwiązaniem tego problemu będzie likwidacja podatku dochodowego i spadkowego.
Stanisław Żółtek: Wiecie państwo, po co właściwie homoseksualiści chcą tego ślubu? No kiego diabła? Pieniądze! Małżeństwa formalne mogą się wspólnie rozliczać z podatku dochodowego, mają konkretny zysk, oni nie. Małżeństwa przekazują sobie spadek i spadkowy podatek, a oni tego nie mają. Jak to rozwiązać? Zlikwidujmy ten podły podatek dochodowy, bo on i tak dochodów dla państwa nie przynosi, i zlikwidujmy podatek spadkowy. Od razu homoseksualiści odczepią się od małżeństw. Jeśli chcą, to niech sobie założą homoseksualny kościół i tam sobie zawierają małżeństwa
Po zakończeniu debaty prezydeckiej z mediów dowiedzieliśmy się że szeregowi posłowie Jarosław Kaczyński i Jarosław Gowin uzgodnili że wybory odbędą się w późniejszym terminie, jak podają media w chwili obecnej trwają gorące spotkania i uzgodnienia. Nieoficjalnie jako nową datę wskazuje się 12 lipca.
Zdjęcie: Screanshot z YouTube
